Ubezpieczenie szkolne, wykupywane przez rodziców lub przez opiekunów, ma na celu zapewnienie dziecku ochrony ubezpieczeniowej, w razie nieszczęśliwego wypadku lub innego zdarzenia, objętego umową ubezpieczenia. Obszarem chronionym jest placówka szkolna wraz z przyległościami: boiskiem, placem zabaw, rampą, ogródkiem, a nawet – z ulicami okalającymi szkołę.
Category Archives: Polisa ochronna
Końska polisa
Dziecko w szkole
Oczywistym jest, że nasze pociechy to istne żywioły zaklęte w młodych ciałach. Wszędzie gdzie się pojawią, mogą więc napytać sobie biedy lub coś zniszczyć, zgubić, ulec najróżniejszym wypadkom domowym, podwórkowym…
Jak się okazuje, bardzo dużo przykrych historii zdarza się w szkole, gdzie – pozornie – uczniowie są pilnowani przez nauczycieli. I to zarówno podczas lekcji, jak i w trakcie przerw. Jednakże, tak jak i Wy nie jesteście w stanie nadzorować wszystkich chwil, spędzanych przez Waszą latorośl w gronie rówieśników, tak i na terenie szkoły mogą wystąpić sytuacje kryzysowe. Od nich to warto ubezpieczyć zarówno uczniów klas pierwszych, jak i dorastającą młodzież.
Jasne, że w domu nie brak innych wydatków – trzeba wykupić polisę dla siebie, dla firmy, należy zadbać o ubezpieczenie oc, a także odłożyć parę groszy na „czarną godzinę”. Nikt jednak nie powie, że zdrowie dzieci schodzi w takiej sytuacji na dalszy plan. Doradzamy zatem, jak mądrze zainwestować w polisę dla naszych milusińskich.
Już na pierwszym zebraniu rodziców, sprawdźmy, którą ,,opcję” wykupiła dla swych podopiecznych dyrekcja. Zadajmy szereg pytań nauczycielce – jeśli nie będzie ona zorientowana w temacie, musi zdobyć te informacje i powiadomić nas o wszystkim mailowo lub telefonicznie. Najważniejsze jest ubezpieczenie uczniów od następstw nieszczęśliwych wypadków(tzw. NWW), a także zwrot ewentualnych kosztów leczenia – np. odzyskania pieniędzy wydanych na rehabilitację, zakup kuli czy specjalnych stabilizatorów kręgosłupa albo kończyn dolnych.
I tak, jeśli dla naszych samochodów staramy się wybrać dość tanie oc, tak w wypadku polisy dla dzieci, nie wahajmy się sięgnąć po ubezpieczenie z górnej półki – zwłaszcza jeśli mamy w domu małego sportowca albo wielbicielkę wspinaczki wysokogórskiej, akrobatów – pasjonatów, czy po prostu energicznych, żywiołowych potomków, którzy (średnio raz w roku) mają naciągnięte ścięgna, rozbite kolana lub podrapane ręce. Gdy nasze dzieci dotknie groźniejsza przygoda, nie będziemy sami w walce o ich zdrowie!
Ubezpiecz się i jedź!
Jesienią, gdy pogarsza się widoczność na drogach, gdy stajemy się bardziej ospali i mniej czujni, nietrudno o stłuczkę czy wypadek samochodowy. Mgły, dłuższa noc, opady deszczu – wszystko to ma wpływ na kierowców, wszystko to naraża nas na sytuacje niebezpieczne, często zdarzające się podczas jazdy jesiennymi drogami. Warto więc zainteresować się ubezpieczeniem autocasco, zwanym w skrócie AC. Jest to ubezpieczenie dobrowolne, obejmujące samochody zarejestrowane w Polsce, zgodnie z przepisami o ruchu drogowym. Umowę zawiera się na rok lub – w umotywowanych przypadkach – na krótszy okres. Dokumentem potwierdzającym umowę jest polisa, obowiązująca od dnia po zapłaceniu składki. Należność wpłacamy jednorazowo albo – jeśli nam wygodniej – w ratach. Umowa wygaśnie automatycznie, gdy nie wpłacimy składki za następne dwanaście miesięcy. Ubezpieczenia samochodowe, zawarte z tego tytułu, wypłaca się w następujących przypadkach: gdy wypadek nastąpił z naszej winy; gdy nieznany jest sprawca uszkodzeń; gdy pojazd został uszkodzony w wyniku kontaktu ze zwierzęciem; gdy uszkodzenie jest efektem działania jakiegoś żywiołu; gdy pojazd nam skradziono. Ubezpieczenie nie będzie wypłacone, jeśli: samochód był prowadzony bez ważnych dokumentów albo pod wpływem alkoholu; samochód został użyty jako narzędzie przestępstwa lub pozostawiony (bez zabezpieczeń) w niewiadomym celu albo porzucony na miejscu wypadku. Bardzo istotne: nie zostawiaj dowodu rejestracyjnego i kluczyków w samochodzie, gdyż w razie kradzieży nie otrzymasz odszkodowania!!! Nasze roszczenia nie zostaną także wzięte pod uwagę, jeśli wielkość szkód nie przekracza 1% wartości całego pojazdu. Jakkolwiek, przed podpisaniem umowy, dowiedz się dokładnie, jaki zakres ochrony oferuje dane towarzystwo i jakie zastrzega sobie „wyłączenia”, tj. które z zakładanych sytuacji, nie będą objęte ubezpieczeniem. Polisę możemy dostosować do naszych potrzeb – jeśli dużo podróżujemy samochodem za granicą Polski, często parkujemy na parkingach niestrzeżonych, jeździmy głównie nocą itp. – uwzględnijmy to w umowie AC.
Ubezpieczenie plonów rolnych i zwierząt hodowlanych
Klęski żywiołowe – gradobicia, susze, powodzie, anomalie pogodowe – występują coraz częściej. Związane z nimi straty – zniszczone plony, uszkodzone budynki gospodarcze i maszyny, padłe zwierzęta – coraz bardziej obciążają i tak nie najlepszą sytuację finansową rolników. Do pewnego stopnia rekompensowały to działania podejmowane przez rząd przy ogłoszeni stanu klęski żywiołowej – nie pomagało to jednak w wypadku „zwykłego” nieurodzaju, obecnie zaś wprowadzono regulacje dotyczące możliwości otrzymania przez rolników pomocy z budżetu państwa.
W związku z przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej konieczna stała się częściowa unifikacja prawa – w jej wyniku zmienione zostały m.in. zasady, na jakich ubezpieczają się rolnicy: w wypadku wystąpienia klęski żywiołowej możliwość skorzystania z rządowego wsparcia mają tylko ci rolnicy, którzy ubezpieczyli co najmniej połowę upraw rolnych objętych programem dopłat.
Aby złagodzić skutki finansowe – do nowego ubezpieczenia dopłaca państwo. Rolnicy mogą otrzymać z budżetu państwa dopłatę 50 procent składki od każdego hektara i zwierzęcia gospodarskiego – pod pewnymi warunkami.
Budżet państwa dopłaca do ubezpieczenia: uprawy zbóż, kukurydzy, rzepaku, rzepiku, chmielu, tytoniu, warzyw gruntowych, drzew i krzewów owocowych, truskawek, ziemniaków, buraków cukrowych lub roślin strączkowych – od ryzyka wystąpienia szkód spowodowanych przez huragan, powódź, deszcz nawalny, grad, piorun, obsunięcie się ziemi, lawinę, suszę, ujemne skutki przezimowania oraz przymrozków wiosennych. Wśród zwierząt gospodarskich ustawa wymienia bydło, konie, owce, kozy, drób lub trzodę chlewną – ubezpieczenie od ryzyka wystąpienia strat spowodowanych przez huragan, powódź, deszcz nawalny, grad, piorun, obsunięcie się ziemi, lawinę oraz szkody powstałe w wyniku uboju z konieczności.
Na szczęście dla rolników – lub, w zależności od punktu widzenia, niestety – niedopełnienie obowiązku ubezpieczenia nie wiąże się z utratą dopłat bezpośrednich. Konsekwencjami będą: brak możliwości przyznania kredytu preferencyjnego oraz kara finansowa w wysokości dwóch euro za każdy hektar upraw (do dziś jednak nie do końca wiadomo, kto odpowiedzialny jest za egzekwowanie kary finansowej).
Ponieważ zarówno bezpośrednie korzyści, które niesie ze sobą ubezpieczenie, jak i straty wynikłe z ustalonych kar są stosunkowo niewielkie – podstawą podjęcia decyzji może być w zasadzie tylko potrzeba bezpieczeństwa – a ponieważ anomalie pogodowe i nieurodzaje zdarzają się coraz częściej, ubezpieczenie upraw i zwierząt gospodarskich wydaje się być dobrym pomysłem.





