Ubezpiecz swoje mieszkanie!

Kupno wymarzonego mieszkania to oczywiście ogromne koszty, ale czego nie robi się dla poczucia stabilizacji i bezpieczeństwa. No właśnie, jeśli o bezpieczeństwie mowa, to w parze z kupnem mieszkania powinno iść również jego ubezpieczenie. Zwykle składka roczna nie jest wygórowana, zwłaszcza, jeśli wykupujemy ubezpieczenie mieszkania u ubezpieczyciela, u którego mamy już inne pakiety, a ten drobny koszt składki nie odzwierciedla nawet kwoty, którą możemy otrzymać, jeśli dojdzie do zniszczenia tego, na co tak ciężko pracujemy. Nie mamy tu na myśli oczywiście sytuacji, w której specjalnie uszkadzamy w jakiś sposób naszego mieszkanie, aby otrzymać pieniądze. Tego typu sytuacje nie wchodzą w grę, gdyż agenci ubezpieczeniowi i rzeczoznawcy są bardzo wyczuleni na wszelkiego rodzaju oszustwa.

Co więc będzie „zagrożeniem” dla naszych czterech kątów? Z pewnością wszelkie katastrofy i zniszczenia wywołane przez siły natury – uderzenie pioruna, zalanie poprzez powódź, czy padający deszcz, czy też powódź. W grę wchodzą również włamania i kradzież, czy zalania w wyniku awarii sieci wodociągowej. W przypadku tych pierwszych jednak sprawa jest dokładnie badana, żeby wykluczyć niedopatrzenia właściciela mieszkania, jeśli na przykład zapomni zamknąć drzwi.

Dlaczego warto zainwestować kilkadziesiąt, czy nawet kilkaset złotych i zdecydować się na ubezpieczenie? Bo stare porzekadło mówi, że lepiej dmuchać na zimne i mimo że tego typu sytuacje zdarzają się dość rzadko, to jednak nigdy nic nie wiadomo. Jeśli już do nich dojdzie, to w przypadku braku ubezpieczenia nie mamy co liczyć na zwrot jakichkolwiek kosztów, związanych z remontem, czy zakupem nowych urządzeń znajdujących się w domu.

Najlepszą opcją, jeśli chodzi o ubezpieczenia mieszkania jest opcja all risk, czyli polisa obejmująca nie tylko mieszkanie, ale też sprzęty, które się w nim znajdują. Przy wyborze ubezpieczenia warto porównać oferty różnych towarzystw, na przykład za pomocą kalkulatora albo umówić się na spotkanie z pośrednikiem.

Ubezpieczenia samochodowe – obowiązkowe!

Kupno pierwszego w życiu samochodu i załatwianie wszystkich formalności z tym związanych do łatwych nie należy. Trzeba uporać się odpowiednio szybko nie tylko z wydziałem komunikacji, gdzie otrzymamy dowód rejestracyjny i tablice, ale także z innymi kwestiami. Odpowiednio mniej czasu mamy na ubezpieczenie samochodu, które bardziej fachowo określa się mianem OC. OC, czyli w rozwinięciu odpowiedzialność cywilna, to ubezpieczenie obowiązkowe dla każdego posiadacza pojazdu mechanicznego. Dlaczego tak jest? Sprawa jest prosta – w momencie, gdy włączamy się do ruchu drogowego musimy przestrzegać zasad tu panujących w taki sposób, aby nie spowodować kolizji, czy groźnego wypadku. Jeśli to jednak nastąpi i go spowodujemy, poszkodowany otrzyma pieniądze za wyrządzone szkody od naszego ubezpieczyciela. Na miejsce zdarzenia powinien przyjechać rzeczoznawca danego towarzystwa ubezpieczeniowego i wycenić szkodę.

OC jest opcją obowiązkową, ale towarzystwa ubezpieczeniowe proponują również dodatkowe, w postaci AC, popularnie nazywane autocasco, które ubezpiecza nasz pojazd od skutków wywołanych przez uszkodzenie, kradzież, czy zniszczenie. Często jest też tak, że pakiety OC i AC są tańsze razem, aniżeli kupowane osobno, bo taka możliwość również istnieje.

Przy kupnie ubezpieczenia przynajmniej na początku stajemy przed dylematem pokroju „kogo wybrać?”. Konkurencja na rynku ubezpieczeniowym jest duża, a firmy ścigają się w oferowaniu zniżek, czy dodatkowych promocji, aby nie tylko zdobyć klienta, ale zatrzymać go przy sobie na dłużej. Nie ma uniwersalnej metody na znalezienie najlepszego ubezpieczyciela z jednego, prostego powodu – taki nie istnieje! Każda oferta może zawierać jakieś wady i wydawać się dla nas niekorzystna, na przykład pod względem ceny, ale obie strony muszą iść na jakiś kompromis. Klient będzie wolał na przykład w pierwszym roku zapłacić nieco więcej, jeśli obieca mu się, że za rok będzie miał 30% zniżki albo przynajmniej nikt nie zawyży składki, jeśli „wywiąże się” on ze swojej umowy.

Ubezpieczenie turystyczne

Wypoczynek wakacyjny, wyjazd na urlop za granicę kojarzy się głównie z przyjemnościami. Niestety często myśląc o nich, zapominamy o niebezpieczeństwach jakie wiążą się z pobytem zagranicą. Szczęśliwie pamiętają o tym firmy ubezpieczeniowe, które przy ofertach podróży proponują wyjeżdżającemu ubezpieczenie turystyczne.

Istnieje wiele różnych rodzajów ubezpieczeń, których warunki różnią się między sobą w zależności od Ubezpieczyciela, miejsca i celu podróży. Wynika to z od stopnia zagrożenia występowania ryzyka na danym terenie, spowodowanym sytuacją polityczną, odległością od Polski, systemem służby zdrowia czy przestępczości. Warto więc zapoznać się z rozmaitymi wariantami polisy
i wybrać najbardziej odpowiednią dla siebie opcję.

Ciekawą opcją są usługi assistance, które oferują kompleksową opiekę nad klientem w trakcie wyjazdu. W razie niespodziewanych wypadków, będzie on mogł liczyć na pomoc specjalistów
z wielu dziedzin: prawników, lekarzy i doradców,dostępnych pod telefonem całą dobę.

Nowością wśród ubezpieczeń jest zwrot kosztów w przypadku rezygnacji z wyjazdu. Niektórych wypadków nie da się niestety przewidzieć, dlatego warto zwrócić na to uwagę. Nie otrzymamy całkowitego zwrotu pieniędzy, a wysokość refundacji jest obliczana na podstawie terminu rezygnacji. Za polisę z taką dopiską zapłacimy jednak ok. 100 zł więcej.

Ubezpieczenie turystyczne powinno obejmować zwrot kosztów leczenia na terytorium obcego państwa oraz ubezpieczenie garażu. Niecodziennym jego elementem jest ochrona prawna. Dodatkowo zwróćmy uwagę na uwagi ograniczające nasze ubezpieczenie, np. często leczenie stomatologiczne nie jest w nim uwzględnione.

Warto pomyśleć nad ubezpieczenie  samochodu, którym wybierzemy się na wakacyjną podróż. W większości wypadków wystarcząjące jest aktualne OC, w niektórych przypadkach należy wykupić AC. W Rosji, Turcji, Albanii, Serbii, na Ukrainie oraz Białorusi wymagane jest posiadanie Międzynarodowego Certyfikatu Ubezpieczeniowego (Zielonej Karty), będącej odpowiednikiem polisy OC.

Jest wiele aspektów na które wyjeżdżający powinien zwrócić uwagę wykupując polisę ubezpieczeniową. Przed wyjazdem zastanówmy się więc nad nieprzyjemnościami, zagrożeniami jakie mogą nas spotkać w trakcie urlopu i dostosować ofertę do naszych potrzeb.

Ubezpieczenie OC w życiu prywatnym

Dziś opiszę ubezpieczenie, które może przydać się nie tylko pechowcom, ale właściwie każdemu z nas – w najmniej spodziewanej sytuacji. Ubezpieczenie OC w życiu prywatnym to, wbrew pozorom dość powszechnie zawierana umowa- przynajmniej jeśli chodzi o ubezpieczenie ryzyka zalania mieszkania sąsiadowi. Niemniej jednak warto skorzystać z tego ubezpieczenia nie tylko jeśli jesteśmy właścicielami nieruchomości bądź nieruchomość wynajmujemy.

Jeśli mamy zawartą umowę na ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej w życiu prywatnym, najczęściej możemy skorzystać z ochrony gdy:

  • stłuczemy szybę w sklepie,
  • uszkodzimy cudzą rzecz,
  • nasz pies zrobi krzywdę innemu psu lub np. poszarpie cudze ubranie,
  • nasze dziecko wyrządzi szkodę na cudzym majątku.

Ochrona ubezpieczeniowa polega na przeniesieniu odpowiedzialności finansowej za szkody wyrządzone nieumyślnie osobom trzecim lub na ich mieniu, tak więc jeśli np. wypadną nam z rąk skrzypce koleżanki Ani, jeśli wypełnimy swoje (ubezpieczonego) obowiązki, możemy liczyć na to,że ubezpieczyciel wyrówna Ani szkodę, czyli zapłaci za nowe skrzypce lub ich naprawę.

Ubezpieczyciel może odmówić wypłacenia świadczenia, np. jeżeli upuścilibyśmy skrzypce w trakcie hucznej imprezy imieninowej, czyli będąc pod wpływem alkoholu. Do innych ograniczeń odpowiedzialności ubezpieczyciela zaliczymy szkody wynikłe z działań umyślnych, powstałe w wyniku działań wojennych (lub co bardziej prawdopodobne: strajków lub aktów wandalizmu), powstałe w związku z używaniem broni, w wyniku przeniesienia chorób zakaźnych…

Lista jest, niestety, o wiele dłuższa i dlatego, decydując się na ubezpieczenie, należy wnikliwie zapoznać się z Ogólnymi Warunkami Ubezpieczenia.

Ogólne Warunki Ubezpieczenia to z perspektywy interpretacji zapisów polisy dokument najważniejszy dla Ubezpieczonego. Mówi zarówno o prawach jak i obowiązkach na tyle jasno, że nawet zniechęcony do biurokracji klient, powinien poświęcić chwilę na zrozumienie OWU.

Ubezpieczenie studenckie

Co roku, każdy student staje przed opcją wyboru odpowiedniego ubezpieczenia następstw nieszczęśliwych wypadków. Opcji jest wiele, aczkolwiek zwykle wygrywa ta ubezpieczalnia, która zwyciężyła przetarg z uczelnią, na której studiują dani studenci. Najpopularniejsze w tym przypadku jest PZU, które oferuje naprawdę konkurencyjną opcję ubezpieczenia. W cenie około 39zł rocznie, ubezpiecza swoich studentów na kwotę piętnastu tysięcy złotych. To naprawdę niewielka kwota, ale może się przydać podczas złamania ręki lub nogi.

Dodatkowym pozytywem tego typu ubezpieczenia jest to, że zwykle pieniądze zbiera starosta roku lub skarbnik, więc wystarczy dać mu pieniądze i podać kilka danych, bez potrzeby biegania po towarzystwach ubezpieczeń. Nie dziwi to, że ubezpieczalnie walczą o wygranie przetargu, ponieważ w ten właśnie sposób pozyskują naprawdę wielu klientów, właściwie bez żadnego wysiłku. A kto wie, może po skończeniu studiów absolwenci też zdecydują się na wybór tej firmy?

To jeden z popularniejszych sposób na ubezpieczenie studenckie. Są jeszcze jednak inne. Dwa najpopularniejsze to Euro 26 i ISIC. To, poza tym, że ubezpieczenia, jeszcze dodatkowo legitymacje studenckie ważne na całym świecie oferujące wiele zniżek. Warto więc, z tego powodu zaopatrzyć się w takie ubezpieczenie. Jednakże tylko w przypadku tego, aby mieć dokument uprawniający nas do zniżek. Jeśli mowa o ubezpieczeniu, to nie jest ono w żadnym wypadku korzystne. Roczna opłata to np. w przypadku Euro 26 69zł za przeciętne ubezpieczenie. Wartość ubezpieczenia nie jest wiele wyższa, jak ta, w przypadku PZU. I do tego dochodzi ogromny minus. Będąc za granicą, musimy najpierw sami zapłacić za leczenie, gips, czy hospitalizację, a dopiero potem Euro stwierdza, czy to było konieczne. Jeśli nie było – nie zwracają za to ani pieniędzy, ani nie wypłacają odszkodowania. To dość absurdalne, ponieważ, dla przykładu, w Wielkiej Brytanii założenie gipsu na nadgarstek (od palców do łokcia) kosztuje tysiąc funtów. I teraz pojawia się pytanie, skąd przeciętny student ma wziąć 5000 zł. Oczywiście, zwykle nie ma skąd i zadłuża się u rodziców. Potem wraca do Polski i dopiero wtedy staje przed ogromnie ważną decyzją towarzystwa ubezpieczeniowego. Jeśli Ci stwierdzą, że nie było potrzeby wkładania ręki w gips, nie wypłacą pieniędzy. Ważne w tym przypadku jest to, aby koniecznie wziąć ze sobą całą dokumentację.

Podsumowując, każdy student powinien się dodatkowo ubezpieczyć, jeśli chce liczyć na jakiekolwiek odszkodowanie zdrowotne. To, jaką ubezpieczalnie wybierze, zależy od niego i jego potrzeb.