SpOCony szukaniem OC? Już nie!

Lubisz jeździć samochodem? My też! Ponieważ jednak nie każda droga jest prosta i przewidywalna warto pamiętać o odpowiednim ubezpieczeniu. Jeśli jesteś doświadczonym kierowcą, problem wyboru ubezpieczenia nie jest ci obcy – dobrze wiesz, że znalezienie najtańszego OC może spędzić sen z powiek. Jeśli dopiero zaczynasz swoją przygodę za kierownicą, wiedz że i ty musisz dokonać wyboru. Czytaj dalej

Ubezpieczenie AC – kiedy nie otrzymamy odszkodowania?

Ubezpieczenie AC (autocasco) to pierwsze z najczęściej wybieranych ubezpieczeń dodatkowych. Nie ma się czemu dziwić – nie jest drogie, a daje najlepszą, bo kompleksową ochronę, w dodatku w pakiecie z ubezpieczeniem OC kosztuje jeszcze mniej. Z tego też względu warto zastanowić się nad jego zakupem, jednak istnieje kilka „ale”, które powinien znać każdy kierowca, który się na nie decyduje. To „ale” dotyczy wyjątków, w których na pewno odszkodowanie z tytułu OC nie zostanie nam wypłacone. Jakie to przypadki? Czytaj dalej

Nowy rok i jeszcze więcej zmian w ubezpieczeniach OC

Wraz z 1. stycznia tego roku kierowcy, którzy jeździli bez ważnego ubezpieczenia OC, musieli liczyć się z tym, że kara za jego brak wzrośnie. Nie będzie to już 1978 złotych, jak do tej pory, a aż 3 tysiące. Taką kwotę trzeba będzie zapłacić, jeśli jazda bez OC wynosiła więcej, niż dwa tygodnie. W przypadku czasu do 14 dni będzie to 1500 złotych, a do trzech dni bez OC „tylko” 600. To dość dobra wiadomość dla wszystkich uczciwych kierowców, którzy po prostu o ubezpieczeniu zapomnieli.


To jednak nie koniec zmian, które zostały uchwalone w sierpniu poprzedniego roku. Dzięki nim kierowcy przysługiwać będzie trochę więcej praw, a ubezpieczycielowi trudniej będzie „wymusić” na nim płacenia podwójnego OC. Tym samym, ubezpieczyciel jest zobowiązany do poinformowania klienta na 14 dni przed końcem umowy OC:

  • o tym, że umowa się kończy,
  • jaka jest wysokość nowej składki OC po uwzględnieniu zwyżek i zniżek,
  • jakie obowiązki, ale też prawa ma ubezpieczony w związku z zawarciem poprzedniej polisy OC.

Dzięki temu istnieje mniejsze prawdopodobieństwo, że klient zapomni o wypowiedzeniu umowy OC na rzecz zawarcia nowej. Należy przypomnieć, że jeśli nie złoży wypowiedzenia OC na 1 dzień przed jej końcem (decyduje data stempla pocztowego), ubezpieczenie zostanie przedłużone na okres kolejnych 12 miesięcy. Jeśli w tym czasie zawrze umowę z nowym ubezpieczycielem, będzie zmuszony do płacenia podwójnej składki. Plusem jest fakt, że klient w każdej chwili może złożyć wypowiedzenie umowy OC na zasadach ogólnych bez żadnych konsekwencji – będzie zmuszony tylko do uiszczenia składki za okres, kiedy z niej korzystał. Tym samym, reszta pieniędzy zostanie mu zwrócona w ciągu 14 dni od daty odstąpienia od umowy.
Zmianie ulega również prawo do regresu, czyli takie, które pozwalało na dochodzenie od sprawcy szkody zwrotu wypłaconego odszkodowania. Do tej pory mógł robić to tylko ubezpieczyciel, teraz również UFG (Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny).

Konto po Wuju

W znanym cyklu reklam jednego z polskich banków oglądamy drwali, podróżujących na gapę w czyimś samochodzie i pijących wódkę, przy akompaniamencie piosenki ,.Siekiera, motyka”, słyszymy również o koncie, dziedziczonym rzekomo po naszym krewnym i  poznajemy Św. Krzysztofa, czuwającego nad bezpieczną jazdą młodego kierowcy.

Czytaj dalej

Szkoda całkowita – jak nie dać się oszukać?

Szkoda całkowita to sytuacja, w której zniszczenie samochodu sięga powyżej 70%, co oznacza, że jego naprawa przewyższa jego wartość, a pojazd nadaje się d kasacji. To jeden z czarnych scenariuszy, który może nam się przytrafić, gdy włączymy się do ruchu drogowego. O ile ze szkodą częściową i obliczaniem wysokości odszkodowania nie ma większych problemów, choć zdarzają się odwołania, o tyle kompletne zniszczenie pojazdu tego typu problemy stwarza. Często zdarza się też tak, że ubezpieczyciele orzekają szkodę całkowitą pojazdu, mimo że nadaje się on jeszcze do naprawy. Jak nie dać się „zjeść”?

Musimy pamiętać, że orzeczenie szkody całkowitej jest często naciągane. Ubezpieczyciel zaniży wartość pojazdu przed kolizją, a zawyży koszty naprawy w konsekwencji czego, według niego naprawa będzie nieopłacalna. W tym wypadku warto skorzystać z usług niezależnego rzeczoznawcy, który ponownie oceni wartość – nawet, jeśli będzie ona się różniła o kilkaset złotych, może okazać się, że to wystarczy, aby zakwalifikować auto do naprawy. Są i takie firmy oferujące OC, które przystają na propozycję klienta, który uprze się, że rzekomo całkowicie uszkodzonym pojazdem chce jeździć. Wypłacają odszkodowanie o ile wartość naprawy nie przekroczy 100% wartości auta.

Orzeczenie przez ubezpieczyciela szody całkowitej nie jest korzystne dla poszkodowanego, zwłaszcza, że pieniądze, które otrzyma są nieporównywalnie niskie i nie pozwalają na zakup auta podobnej klasy, czy też naprawy starego. Musimy wziąć jednak pod uwagę fakt, że czasem sami sobie szkodzimy. Jak? Wykupując ubezpieczenie AC i zawyżając wartość samochodu, myśląc, że dzięki temu otrzymamy wyższe odszkodowanie. Prawda jest jednak taka, że zawyżamy tym samym wysokość składki.

Jeśli już dojdzie do kolizji i ubezpieczyciel stwierdzi, że zaistniała szkoda całkowita dokładnie przejrzymy dokumentację związaną z wyceną pojazdu i ewentualnymi kosztami naprawy. Decyzja ubezpieczyciela zawsze jest podważalna, zwłaszcza, że przepisy ubezpieczeniowo-recyklingowe i tak są wysoce niekorzystne dla kierowców.